Kaczki w owczej skórze.

Mechanizm narodzin totalitaryzmów za każdym razem jest podobny. W obliczu jakiejś problematycznej sytuacji pojawia się nowa doktryna. Najczęściej stanowi ona proste remedium na wszystkie bolączki. Po pewnym czasie wychodzi na jaw, że za nową ideą kryje się stare okrucieństwo. Kierowana fanatyzmem władza zaczyna narzucać swój światopogląd jako jedyny słuszny i ustawiony w opozycji do jakkolwiek pojmowanych “wrogów ojczyzny”.
Choć wyborcy zostali oszukani dali się zwieść, ich wyobrażenie było odmienne niż oferowana rzeczywistość, większość z nich utrwala się w swoim przekonaniu o słusznym wyborze. Dzieje się tak, gdyż ludzie raczej zostaną fanatykami oddanymi nawet najokrutniejszej, ale spełniającej minimum ich żądań idei, niż przyznają się do własnego błędu.
Moment, w którym dyktatorzy zaczynają realizować swoją własną wizję, nie zaś wolę narodu, zwykle nie jest ich końcem, lecz dopiero początkiem. Wyborcy tak długo będą popierać tyrana, jak długo system nie stanie się dla nich osobiście nie do zniesienia. Taki stan może więc utrzymywać się latami, tak długo, jak długo winę za wszystkie niesprawiedliwości da się zrzucić na barki “wrogów ojczyzny”.
Gdy pojawia się jakaś nowa siła polityczna, gdy idą wybory, powinniśmy bacznie obserwować, z jakich ludzi bądź organizacji składają się poszczególne partie i rozważyć czy posiadają one potencjał, aby w swoich decyzjach kierować się ślepym fanatyzmem.
Przekładając to na obecne polityczne realia w Polsce, PiS, którego trzon stanowią Kaczyński, Ziobro i Macierewicz nie jest partią wiarygodną. Kryterium potencjalnej radykalizacji aparatu państwowego, przy podejmowaniu decyzji wyborczej nie jest mniej istotne niż proponowana przez daną partię polityka socjalna. Ciekawe, że zwykliśmy analizować przed wyborami rozmaite siły polityczne, ale jedynie z perspektywy tego, co oferują w dziedzinie gospodarki, służby zdrowia, bezpieczeństwa czy szkolnictwa.
Dzieje się tak, gdyż odwykliśmy od życia w systemie totalitarnym i straciliśmy pod tym względem czujność. Ta niebezpieczna sytuacja pozwala dziś na całym świecie sięgać po władzę populistom pokroju Orbana, Trumpa, Erdogana czy Kaczyńskiego.

(Trafia do kontenera Aktywizm niepoprawny)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *