O dwóch takich, co ukradli Ziemię

Istotę wyobrażenia władzy duchownej stanowi, że jest ona legitymizowana przez sfery nadprzyrodzone. Im większy jest więc Bóg, tym silniejsza władza papieża. Od tysiącleci przywódcom religijnym zależy, aby ich świątynie były wielkie, a majestat stwórcy przytłaczał w ich progach maluczkich śmiertelników.
Papież jest tym który spaja to, co ziemskie i materialne z tym, co duchowe i niezrozumiałe. W swoich rękach dzierży on klucz do wiedzy niedostępnej dla pozostałych.
Istotę wyobrażenia władzy świeckiej stanowi jej własna potęga. Cesarz sprawuje władzę nad ziemią i swoimi poddanymi, jego słowo choćby niepodparte wyższą mądrością, samo w sobie ma moc sprawczą.
Aby uwidocznić swoją władzę, świeccy przywódcy budowali pełne przepychu zamki i pałace. Architektoniczny rozmach i artystyczny kunszt miały być symbolem kosztów, które jest w stanie ponieść władza, by osiągnąć zamierzone cele, symbolem potęgi. Cesarz dzierży berło, którego skinięcie wystarczy, aby zapłonęły królestwa.
Papież sprawuje materialną władzę dzięki temu, co niematerialne. Cesarz panuje nad materialnym światem i przez swoją siłę nabiera cech niematerialnych.
W swej zdegenerowanej formie władza duchowna pragnie sprawować władzę świecką, natomiast zaślepiona władza świecka przypisuje sobie atrybuty boskie. Jak uczy historia, gdy nastąpi przesilenie, zwykle wybucha jakaś rewolucja, reformacja, upadają stare systemy religijne lub potężne imperia. Zwykle zbiega się to z wielowymiarowym kryzysem społecznym i toruje drogę nastaniu nowego porządku.


(Trafia do kontenera Notatki filozoficzne)

Jedna odpowiedź do “O dwóch takich, co ukradli Ziemię”

  1. Reasumując za Makuszyńskim
    podobne próby co Księżyca
    nie zawsze tak się kończą owocnie.
    A gdy chodzi o światło odbite,
    nie będzie miało 2000- tyś lat mocy,
    mam choćby szczerą nadzieję….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *